23
Struktura satelitarna powierzchni
Poniedziałek, marzec 23. 2009
Doświadczenia zebrane od początku wieku, a zwłaszcza zdobyte przy okazji fotointerpretacji zdjęć lotniczych, skłaniają geologów raczej do zaakceptowania poglądu pierwszego. Interesujących wniosków potwierdzających ten punkt widzenia dostarcza sejsmologia. W. G. Trifonow, analizując zdjęcia Kaukazu wykonane z pokładu Sojuza 9 oraz skanerowe obrazy z SSZ Meteor 18, stwierdził wyraźną zgodność przebiegu lineamentów z lokalizacją epicentrów rejestrowanych tu trzęsień ziemi.
Wnioski wynikające z tego stwierdzenia są bardzo istotne zarówno dla sejsmologów, jak i specjalistów od tektoniki. Sejsmolog biorąc do ręki mapę rozmieszczenia lineamentów, będzie w stanie nakreślić mapę zagrożenia sejsmicznego. Z kolei tektonik, dysponującdanymi z sejsmografów, będzie mógł uściślić wiedzę rozłamach w skorupie ziemskiej, wyznaczonych na podstawie zdjęć z kosmosu. Sposób rozchodzenia się fal pozwala wysnuć wniosek na temat głębokości rozłamu. Na przykład, na podstawie stopnia pochłaniania energii sejsmicznej, oceniono, że niektóre rozłamy kaukaskie (w rejonie góry Kazbek oraz na linii SzemachaBaku) sięgają do 60 km w głąb Ziemi. Jest to jednocześnie strefa największej gęstości epicentrów trzęsień ziemi we wschodnim Kaukazie. Pewne z kolei niezgodności w rozmieszczeniu epicentrów i linii roz łamów mogą dostarczyć wniosków na temat kąta zapadania skał wzdłuż rozłamu.
Jednoznaczne wyniki interpretacji zdjęć Półwyspu Apenińskiego osiągnęli E. Barbier i M. Fanelli, którzy na mapę odczytanych fotolineamentów nanieśli dane rozmieszczeniu źródeł wód gorących we Włoszech. Okazało się, że wzdłuż najdłuższego lineamentu, ciąg nącego się na przestrzeni 1200 km, od Sycylii aż doe Alp, źródła termalne występują średnio co 44 km. Prawie wszystkie tego rodzaju źródła na terenie Włoch_ można było powiązać z fotolineamentami widocznymi na zdjęciu. Zdaniem autorów interpretacji jest to tylko, kwestia jakości uzyskiwanych zdjęć.
Były to przykłady fotointerpretacji dla obszarów wyraźnym, zróżnicowanym reliefie, gdzie praktycz nie brak jest pokrywy osadowej maskującej budowę podłoża. Zaś w niektórych przypadkach dodatkowym. czynnikiem ułatwiającym interpretację jest obecność śniegu, który gromadząc się obficiej w zagłębieniach, podkreśla wyrazistość sieci lineamentów. Potwierdza tog opinia wielu badaczy. Obserwacje w Nowej Anglii (USA) wykazały na przykład, że gruba pokrywa śnieżna (22,5 cm) ułatwia wydzielenie rozległych elementów strukturalnych, zaś znikoma pokrywa (2,5 cm) - bardziej subtelnych cech reliefu.
Inaczej przedstawia się sytuacja na terenach nizinnych, z reguły pokrytych grubą warstwą skał osadowych. Teoretycznie cała strefa nizin europejskich, gdzie osady czwartorzędu tworzą pokrywę o miąższości do kilkuset metrów, nie powinna budzić większego zainteresowania specjalistów od fotointerpretacji. Wykonane dla takich obszarów prace interpretacyjne skłaniają do wniosków wręcz odmiennych. A. Sesóren przedstawił w roku 1976 fotointerpretację obrazów z Landsata dla Holandii. Liczba stwierdzonych fotolineamentów nie była wcale mniejsza niż dla innych obszarów. Postanowiono zestawić je z mapami uskoków w utworach karbońskich, kredowych i górnego trzeciorzędu z czwartorzędem. Diagramy częstotliwości kierunków występowania tych uskoków wykazały bardzo duże podobieństwo do kierunków fotolineamentów.
Podobną analizę wykonano w roku 1976 w Polsce dla obszaru między Wrocławiem a Poznaniem. J. Bażyński i J. Sokołowski porównali fotolineamenty wyznaczone na zdjęciu z Landsata (było to zdjęcie wykonane w paśmie bliskiej podczerwieni) z mapą obrazującą budowę geologiczną podłoża pokrywy permskomezozoicznej i kenozoicznej. Okazało się, że występuje duża zgodność znanych linii uskoków i rozłamów z lineacjami na zdjęciu. Szczególnie wyraźnie zaznaczyła się zgodność uskoków w strefie PoznańKalisz, rozwiniętych nad wgłębnym rozłamem skorupy ziemskiej. Warto dodać, że miąższość maskujących te dyslokacje utworów czwartorzędowych sięga na tym obszarze od 50 do 150 m.
Brak komentarzy.



Dodaj swój komentarz: